Jeśli jesteś tu pierwszy raz – poczytaj

DSC_2229

Witaj! Jeśli jesteś tu pierwszy raz i nie za bardzo możesz się połapać, przygotowaliśmy dla Ciebie małą ściągę. Mamy nadzieję, że pomoże Ci ona szybciej zapoznać się z naszym blogowym światem. Zacznijmy od tego, dlaczego zwiemy się „Wystraszeni”… No cóż, na próżno doszukiwać się tu jakichś wyższych filozofii, to również nie żadna ironia, jak myślą co poniektórzy. Nazwa wzięła się ot tak, od naszego nazwiska. Kiedy wyszłam za mąż za Wystraszonego, często słyszałam – Pani Wystrach? Jest pani wystraszona?
Spodobało mi się, przyjęło i zostało :) Na bieżąco można śledzić nas na FACEBOOK-u, gdzie wrzucamy zarówno ciekawostki życia codziennego, wspomnienia z podróży, jak i informacje na temat tego gdzie i kiedy można się z nami spotkać (występujemy na festiwalach podróżniczych czy w klubach w różnych miastach Polski).
Można nas znaleźć również na INSTAGRAMIE

START

Podróżowaliśmy na długo zanim zaczęliśmy prowadzić bloga. Wiele wpisów, jakie u nas znajdziecie, zostało przeniesionych z forum, z facebooka, czy z innych blogów, gdzie gościnnie coś napisaliśmy. Zostawiliśmy je w takiej formie, w jakiej były, chociaż teraz to czytając, nie raz płoniemy rumieńcem ;)

 Ja – Marzena, miałam za sobą różne krótkie wyjazdy po Europie, jednak by pojechać w tę wymarzoną przerwałam studia i wyjechałam do pracy do Holandii. W sumie zasiedziałam się tam aż dwa lata, ale w między czasie zarobiłam wystarczającą ilość kasy i w 2007 r. wyruszyłam koleją transsyberyjską nad Bajkał, dalej pociągiem do Mongolii, Chin, aż po Hong Kong i Makao. Powstał wtedy blog, ale nie prowadzony przeze mnie, tylko moich współtowarzyszy podróży. Zdjęcia i opisy całej naszej ekipy plus moje wstawki przeniosłam na tego bloga i można je znaleźć pod linkiem -> TRANSSYBEM DO CHIN 

Wróciłam z tej podróży z mnóstwem pomysłów na kolejne. Tę idyllę przerwała poważna choroba, która diametralnie zmieniła wszystko w moim życiu i poprzestawiała priorytety. O zespole hemofagocytarnym (HLH) jest bardzo mało informacji, dlatego też wiem jak ważne jest by pojawiło się na ten temat więcej. Stąd prośba, że jeśli chorujesz na tę chorobą, szukasz informacji to nie krępuj się napisać do mnie! Chętnie pomogę i podzielę się moimi doświadczeniami. Jestem wciąż żywo zainteresowana tą chorobą, jej skutkami i przyczynami. Dzięki blogowi po raz pierwszy nawiązałam kontakt z kimś, kto również się z nią borykał, dlatego też nie waham się, by zamieścić tą informację właśnie tutaj! 

Z Krzyśkiem poznaliśmy się na dwa miesiące przed naszą pierwszą podróżą na wschód. Najpierw na Ukrainę, gdzie dotarłam do swojej rodziny, odwiedziłam miasteczko i dom w którym wychowała się moja babcia. Później wyruszyliśmy do Rumunii, by wędrować łukiem gór Fogaraskich.
Po powrocie ostro zabraliśmy się za przygotowania do wyjazdu w Alpy. Kompletowaliśmy sprzęt, zrobiliśmy kurs zimowej turystyki wysokogórskiej, sporo chodziliśmy po naszych polskich górach. I tak w końcu w 2010 r. wyruszyliśmy w ALPY, zdobywając Marmoladę w Dolomitach, Breithorn, wspinając się po via ferratach, by finalnie wspiąć się na Mont Blanc.

Próbowaliśmy również swoich sił we wspinaczce skałkowej w Austrii, również i tam wspinając się po via ferratach.

W końcu postanowiliśmy, że czas wyruszyć w taką podróż od jakiej od dawna marzyliśmy – czyli z biletem w jedną stronę i na jak najdłużej się da!
Wstrzymaliśmy się od dalszych wojaży, by zebrać pieniądze, od czasu do czasu wyskakując jedynie do naszych czeskich sąsiadów, w polskie góry, lub w autostopową podróż po Norwegii.

AMERYKA POŁUDNIOWA

W końcu nadszedł dzień wyjazdu i w październiku 2012 r, wylądowaliśmy w Brazylii. Wtedy też dopiero zaczęliśmy prowadzić bloga, ale tylko w wersji fejsbukowej jako
W POSZUKIWANIU PLANETY K-PAX. Tak jak wiele osób, zaczęliśmy to prowadzić dla rodziny i przyjaciół. Zupełnie nie staraliśmy się o pozyskiwanie nowych czytelników ani o nowe polubienia. Posty powstawały spontanicznie, w drodze. Po Brazylii przyszła kolej na Paragwaj, dalej przemierzyliśmy Argentynę i Chile, poruszając się autostopem, śpiąc pod namiotem przy drodze lub korzystając z couchsurfingu. W Boliwii głównie pochłonęła nas Amazonia, gdzie spędziliśmy nieco więcej czasu pracując jako wolontariusze. Później odwiedziliśmy Peru, gdzie wpadliśmy na pomysł, by kupić osła i przejść z nim przez Andy. Tę piękną przygodę w pytaniach i odpowiedziach, z wyłuszczeniem najważniejszych informacji znajdziecie tutaj -> NASZ PERUWIAŃSKI OSIOŁ. 
Dalej były Ekwador, Kolumbia i Wenezuela. Po piętnastu miesiącach wróciliśmy do Europy, jeszcze chwile podróżując autostopem po Portugalii i Hiszpanii.

Cała ta podróż, prowadzona przez nas na facebooku została przeniesiona w niezmienionej formie – W POSZUKIWANIU PLANETY K-PAX 

WSPINACZKA DRZEWNA

Zawsze powtarzamy, że świetnie się uzupełniamy jako małżeństwo. Ja wniosłam do naszego związku podróże, a Krzysiek wspinaczkę drzewną. Dlatego też na naszym blogu, oprócz tematów podróżniczych można poczytać m.in. o tym 

* Kim jest arborysta i czy arborystyka to również sport?
* Jak rozpoczęła się nasza przygoda ze wspinaczką drzewną?

Na pomysł, by wspinać się na drzewa w dżungli, wpadliśmy gdy po raz pierwszy zawitaliśmy boliwijskiej Amazonii. Autochtoni rozbudzili naszą wyobraźnię, opowiadając o zwierzętach, które być może nigdy nie schodzą z koron drzew na ziemie. A oprócz tego, drzewa były po prostu piękne i kusiły, by się na nie wspiąć. Z 15-miesięcznej podróży wróciliśmy w lutym 2014 roku, i gdy tylko trochę ochłonęliśmy zabraliśmy się za pracę nad nowym projektem. Jeszcze tego samego roku wróciliśmy do Boliwii, tym razem po to, by wspinać się na drzewne giganty w boliwijskiej dżungli.

Na tym się nie skończyło. Ta wyprawa otworzyła nasze oczy oczy szerzej i uruchomiła lawinę kolejnych pomysłów. Dlatego też rok później wzięliśmy udział w świetnej inicjatywie Olgi Puncewicz, zgłaszając swój projekt w w Memoriale Piotra Morawskiego „Miej Odwagę!” . Nasz zwycięski projekt otrzymał grant na realizację i wyruszyliśmy do Boliwii po raz trzeci. Znów wspinając się na drzewa, jednak tym razem w miejscach, które zupełnie nie kojarzą się z Amazonią m.in. w suchym lesie i na sawannie, oraz biorąc udział w badaniach naukowych z boliwijskimi naukowcami z Wildlife Conservation Society.

PODRÓŻE SOLO

Od kiedy jesteśmy razem, również razem podróżujemy. Świetnie dogadujemy się podczas wyjazdów. Jednak zawsze marzyło mi się spróbowanie swoich sił podczas samotnej podróży. Pod koniec 2015 roku wyruszyłam na dwa miesiące do Turcji. Podczas tego wyjazdu skupiłam się głównie na ludziach, emocjach i fotografii.  To była dla mnie bardzo emocjonalna podróż, dlatego sporo wpisów jest nieco bardziej osobistych. 

INNOŚCI

Oprócz tego na stronie znajdziecie również  TESTY m.in.sprzętu outdoorowego. 
Zajmujemy się również organizacją wypraw do Ameryki Południowej, realizując zarówno program wycieczki objazdowej z najważniejszymi atrakcjami turystycznymi,
jak i program niszowy dla tych najbardziej wymagających i szukających przygody. 
Prowadzimy także szkolenia z zakresu wspinaczki drzewnej w Polsce, jeździmy  z opowieściami z podróży po różnych festiwalach, klubach podróżniczych i szkołach. 

Zapraszamy do czytania i towarzyszenia nam w podróżach! 

LINKI

OPOLSKI FESTIWAL PODRÓŻNICZY (Marzena jest współorganizatorką opolskiego festiwalu podróżniczego)
WYPRAWY DO AMERYKI POŁUDNIOWEJ 
FANPAGE WYSTRASZENI NA FACEBOOKU 
ARBORYSTA.NET (prowadzimy firmę zajmującą się pielęgnacją i wycinką drzew za pomocą technik arborystycznych)
FANPAGE W POSZUKIWANIU PLANETY K-PAX (już nieaktywny, jedynie archiwalne wpisy)