Mapka naszego pobytu w Parku Madidi

Mapka naszego pobytu w Madidi. Zaznaczone Rurrenabaque, wioska San Miguel (około godzina podróży łodzią z Rurreanabaque), nasza pierwsza baza Caquihauara (około 3 godziny łodzią z Rurre) i nasze obozowisko nad Rio Hondo (płynęliśmy tam dwa dni, oczywiście z przerwami i noclegiem po drodze, wróciliśmy w ciągu jednego dnia. Podniósł się …

Podsumowanie

Chyba już czas na małe podsumowanie wyjazdu. Czy jesteśmy zadowoleni z tego co udało nam się zrobić? Ta podróż do lekkich nie należała, przyznaje otwarcie. I wcale nie chodzi mi teraz o nieplanowaną stratę pieniędzy na samolot, o kradzież i choroby które się przytrafiły. Wspinaczka na drzewa w dżungli napawała …

Powrót do domu

Od kiedy ukradli nam telefony, wszystko się jakby schrzaniło. Właściciel nie wziął za nasz pobyt w hotelu ani złotówki (no to akurat było miłe). Nie popłynęliśmy już do dżungli tak jak jeszcze planowaliśmy, bo rozpętała się konkretna burza i żadna łódź tego dnia nie odpływała. Namierzyliśmy nasze telefony przez Internet, …

Noc na drzewie

Ciąg dalszy O 5 rano rozpoczynamy wspinaczkę, by o wschodzie słońca znaleźć się w koronie drzewa. Jezu jak cudownie. Jest przyjemnie, lekko chłodnawo, nie ma liżących pszczółek, w oddali słychać małpy Maneche.  Wg Indigenias kiedy Maneche krzyczą w nocy, na drugi dzień będzie padać, a gdy z rana, zapowiada się …