Osobliwe cmentarne miasto w La Paz

To jak miasto w mieście. Kilkupiętrowe budynki z klatką schodową, labirynt blokowisk bez duszy. Choć w tym przypadku sformułowanie „bez duszy”, jest zupełnie nie na miejscu. Pomijając fakt, że w takich miejscach duchów raczej nie brakuje, cmentarz w La Paz nabiera „duszy” poprzez historie zmarłych, które można wyczytać z ich grobów – bardzo osobistych i emocjonalnych. Tutaj zmarli nie są tylko nazwiskiem i napisem „spoczywaj w pokoju”. Pomyślałam sobie, że jak umrę, to też chcę mi przynoszono kawałek tortu i kartki z życzeniami z okazji świąt, by rodzina i przyjaciele przychodzili, by napić się ze mną piwa, podrzucili jakąś ciekawą książkę lub film.
Filmem i książką jest tu każdy grób. Przedmioty zostawione przez rodzinę i przyjaciół sprawiają, w głowie szaleje wyobraźnia. Kim był ten człowiek? Co te przedmioty o nim świadczą? Czy te wszystkie gadżety są jedynie wyobrażeniem bliskich o zmarłym, czy faktycznie miały one dla niego znaczenie? 
Można też takie pytania zadać sobie: Jakie przedmioty bym chciała na swoim grobie? Jakbym chciała, by ludzie mnie pamiętali? Jakie przedmioty mnie określają? Co przynieśli by moi bliscy? I czy w ogóle ma to jakiekolwiek znaczenie?

A gdy umrzesz, na drabinie do Ciebie przyjdę
 Niebiesko-żółtej, żółto-zielonej, zielono-czerwonej, czerwono-żółtej. Odpowiedni kolor drabiny, do odpowiednich alejek. Tak sobie pomyślałam, że jak ktoś ma chore nogi, to lepiej, by jego bliski leżał na którymś z niższych pięter. A gdy się zejdą rodziny zmarłych z tej samej kolumny, to lepiej żeby się lubili. Dobrze jest, dobrze żyć z „sąsiadami”.

MURALE

Malowidła na budynkach grobowców są jak obrazy w galerii sztuki. Motywy śmierci w różnych ujęciach. Pucybuci zajadający smakołyki i palący fajki ku czci zmarłych, nagie kobiety zanurzone w czaszkach, słońce w kolorach i czarno-bieli, krajobrazy, wzory które ciężko rozszyfrować.




Robi wrażenie, gdy ogląda się go z Teleferico (czyli kolejki linowej), robi wrażenie gdy spaceruje się pomiędzy alejkami.

Miejsca na cmentarzu można kupić na własność, lub wynająć. Jeśli ktoś nie zapłaci w terminie, zastanie informacje przyklejoną do grobu z ostrzeżeniem, że jeśli nie zostanie uiszczona opłata, grób zostanie zlikwidowany.
Groby jak apartamenty, jedne bardziej ekskluzywne, z szybką i wygrawerowanym napisem, ładnymi przedmiotami w środku, zamknięte na kłódkę. Inne skromne, często zupełnie otwarte, z napisami zrobionymi własnoręcznie.

 

14 komentarzy

  1. Niesamowite. Bardzo chciałabym to zobaczyć, najbardziej ze wszystkiego co pokazaliście do tej pory. U nas ludzi dziwi przynoszenie na grób, rzeczy bliskich zmarłemu. Mi bardzo się to podoba, można dalej okazywać swoją miłość i pamięć.

    1. Dokładnie, zgadzam się z Tobą. Brakuje mi tego. Przynoszenie na grób zniczy i kwiatów, nie znaczy za dla mnie zbyt wiele. Wolałabym, żeby był u nas zwyczaj taki jak na cmenatrzu w La Paz. Z drugiej strony, kto nam broni tak robić w Polsce?

  2. Pingback: La Paz to okropne miasto. Szkoda na nie czasu. - Wystraszeni

  3. Pingback: La Paz i Sucre - dwie stolice Boliwii. - PODRÓŻNICZY MISZMASZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *